Cztery kroki skutecznego odchudzania – Faza I – Przygotuj umysł do walki o ciało

 

Faza 1

Przygotuj swój umysł do walki o ciało.

Który miesiąc z rzędu obiecujesz sobie, że tylko tydzień poślizgu dzieli Cię od odchudzania? Ile razy porządki w szafie kończyły się słowami „jeśli nie schudnę do wakacji, to wyrzucę tę sukienkę”? Lodówka wciąż znosi Twoje pożądliwe spojrzenie? A może Twoje buty do treningu spoczywają w ciasnym uścisku ze skakanką w czeluściach szafy?

Spójrzmy prawdzie w oczy – prawdopodobnie wiesz więcej o szczupłej sylwetce niż naczelne wszystkich pism fitness razem wzięte, recytujesz zasady zdrowego odżywiania, jakbyś sam je utworzył, swoje BMI podasz nawet obudzony w środku nocy, a w restauracji mógłbyś z zamkniętymi oczami wskazać na karcie dań najbezpieczniejsze wybory. Twoja wiedza o odchudzaniu jest ogromna, ale czego jej brakuje, by zacząć osiągać realne efekty?

Lepsze obciążniki, nowa mata ani bielizna termoaktywna do biegania nie pomogą Ci schudnąć. Dlaczego? Bo motywacja nie leży w sklepie między frotką a czepkiem pływackim. Masz ją zawsze ze sobą, czy jej używasz, czy nie. I to w niej tkwi największa siła podczas odchudzania. Co się na nią składa i dlaczego tak trudno ją podtrzymywać? O tym w pierwszym artykule na temat diety redukcyjnej.

Motywacja w dużym uproszczeniu stanowi stan gotowości do podjęcia działań, które z pewnych powodów są dla Ciebie bardzo ważne. To siła, która pcha Cię do osiągnięcia celu i (co najważniejsze!) pokonywania trudności. Aby zatrzymać ją przy sobie na dłużej, potrzebujesz przede wszystkim pozytywnego nastawienia. To ono podtrzymuje energię, z jaką zabierasz się do pracy nad swoim ciałem. Dzięki niemu stawiasz czoło przeciwnościom losu, przeszkodom i wszelkim utrudnieniom, które mnożą się na drodze, lub… w Tobie! Pamiętaj, że największym Twoim przeciwnikiem jest nie kto inny jak Ty sam. Jeśli przekonasz samego siebie do słuszności zmian, które sobie wyznaczyłeś, niestraszne będą pokusy. Przecież żadna z nich nie będzie wystarczająco dobra, by odpuścić.

Zapewne okaże się, że musisz dokonać poważnych zmian w wielu kwestiach – co, kiedy, gdzie jesz, kiedy zasypiasz i kiedy się budzisz, kiedy i jak ćwiczysz, itp. Początkowo będzie to trudne, ponieważ zmiana tak wielu przyzwyczajeń wymaga sporej dyscypliny, jednak te starania zwrócą się z nawiązką.

Skoro mówimy o dyscyplinie, warto wspomnieć o cierpliwości, zwłaszcza, jeśli rozmawiamy o odchudzaniu. Dla każdego, kto przynajmniej raz w życiu próbował się odchudzać, cierpliwość jest oczywistą składową walki o spadek wagi. Dlaczego? Bo każda racjonalna, zbilansowana dieta redukcyjna zakłada spadek masy ciała w określonym OKRESIE CZASU. I tutaj należy podkreślić, że nie jesteś systemem zero-jedynkowym i nie będziesz wciąż równo, bez odchyleń tracił na wadze. Z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że będziesz niejednokrotnie przeżywał stres, pewnie zdarzy Ci się zapomnieć wypić wystarczającą ilość wody, albo z nawału pracy pójdziesz później spać… Większa utrata wagi, jej okresowe wahania, czy zatrzymanie są efektami wielu procesów, a nie na wszystkie masz wpływ. Dlatego załóż, że odchudzanie nie trwa jeden dzień, tydzień, czy nawet miesiąc. Program żywieniowy to zmiana nawyków żywieniowych na całe życie, dlatego istotnym jest spojrzeć na odchudzanie z perspektywy drogi, a nie celu. Większość osób planujących odchudzanie oczekuje spektakularnego efektu w absurdalnie krótkim czasie. Dwutygodniowe diety „cud” pojawiają się, zyskują rozgłos, a następnie rozpływają się razem z pieniędzmi zarobionymi na książkiach poradnikach, programach… Przyczyn takiego schematu należy szukać w ich restrykcyjnych planach oraz krótkim okresie trwania. Pacjent trzyma się diety przez dwa tygodnie, a po głowie krąży mu tylko myśl „jeszcze tylko x dni!” W efekcie po zakończeniu diety wracają wszystkie niewłaściwe nawyki, wraca znienawidzona waga, podłe samopoczucie, a motywacja, cóż… po motywacji nie zostaje nawet ślad. Co gorsze, zostaje zniechęcenie, uprzedzenie. Dlatego cierpliwość (podążająca za zbilansowaną dietą redukcyjną), jest niezbędnym elementem odchudzania.

Dobrze, jesteśmy przygotowani na długą, ale skuteczną walkę z nadmierną masą ciała. Jest jeszcze jedna mała rzecz, o której dobrze pamiętać, przymierzając się do starcia z samym sobą – to zadowolenie ze swoich dokonań. Już sam fakt, że zdecydowałeś się wyciągnąć rękę po marzenie daje Ci wielki powód do dobrej, motywującej radości. Dzięki docenianiu swoich starań, a nie osiągnięć, masz większe szanse utracić zbędne kilogramy. Dlaczego? Zdrowa duma motywuje do działania, nagradza nasze ego i daje jasny i konkretny dowód na to, że obrałeś dobry kierunek. A więc ciesz się ze zmian, z nowych posiłków, z twardszego snu, z przypływu energii, a dopiero na końcu z utraty wagi. To i tak przyjdzie!

Już niedługo dowiesz się, jak skutecznie przygotować i dostosować swoją codzienną rutynę do diety. Kilka technicznych wskazówek pomoże Ci nie tylko zapomnieć o tak dobrze znanym „od jutra”, ale też sprawi, że wdrożenie diety w życie nie będzie uciążliwe.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s